800px-Karpacz_temperature_inversion_01, fot. Wikipedia, autor Paweł Kuźniar

Karpacz jednak nie będzie miał podziemnego Hiltona!

Temat budowy podziemnego Hiltona w Karpaczu wzbudzał ogromne zainteresowanie i niemałe kontrowersje od samego początku, gdy tylko pojawiły się o tym pierwsze wzmianki. Jedni uważali, że jest to doskonała inwestycja dla miasta, która przyciągnie kolejnych turystów (zapewne bardzo zamożnych!), inni zaś obawiali się tego, że budowa ta może źle wpłynąć na kondycję miasta.

Były już rozmowy, powstały plany podziemnego obiektu, które opracowywane były przez kilka lat. Pomimo wciąż sprzecznych informacji, wiele wskazywało na to, że być może do budowy rzeczywiście dojdzie. Jerri Nowikovski, austriacki inwestor, który zamierzał wybudować hotel, ma teraz twardy orzech do zgryzienia, bowiem Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało w mocy decyzję Radosława Jęcka, burmistrza Karpacza, który odmówił w ubiegłym roku wydania decyzji środowiskowej dla budowy. Stało się tak, gdyż miał on spore wątpliwości odnośnie tego, czy projekt hotelu jest zgodny z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Jak twierdzi sam burmistrz, miasto nie potrzebuje następnego dużego hotelu.

Podziemny Hilton w Karpaczu miał mieć powierzchnię 55 tys. m kw. Ze względu na wspomniany plan, miał w całości znajdować się pod ziemią. Jedynymi elementami, które widniałyby na powierzchni, miały być rampy do podziemnego parkingu oraz dwa wejścia do hotelu. Budowa obiektu miała kosztować 300 mln zł. Czy to już koniec sporu o Hiltona czy może jeszcze kiedyś usłyszymy o kolejnych planach budowy? Czas pokaże… Póki co, w najbliższej przyszłości, ku radości jednych i smutkowi innych, Hilton w Karpaczu nie zagości.